Międzynarodowa Partia Komunistyczna

Rozważania nad Organiczną Aktywnością Partii podczas gdy Ogólna Sytuacja jest Historycznie Nieprzychylna

Indeks: Centralizm Organiczny

Kategorie: Opportunism, Organic Centralism, Party Doctrine, Party History, Party Theses

Ten artykuł został opublikowany w:

Dostępne tłumaczenia:

1. Tak zwana kwestia dotycząca wewnętrznej organizacji partii zawsze była obiektem dyskusji dla tradycyjnych Marksistów jak i teraźniejszej Komunistycznej Lewicy, powstałej w opozycji do błędów Międzynarodówki Moskwy. Oczywiście, temat ten nie może być traktowany w totalnym oderwaniu od innych kwestii, lecz zamiast tego jest on nierozłącznie związany z ogólnymi założeniami naszych pozycji.

2. To, co stanowi część doktryny, ogólnej teorii partii, można znaleźć w klasycznych tekstach; jest ono również wyczerpująco podsumowane w nowszych pracach, w tekstach włoskich, takich jak tezy Rzymskie i Lyońskie, oraz w wielu innych, w których Lewica ogłosiła swoją prognozę dotyczącą upadku Trzeciej Międzynarodówki; ostatecznie te zjawiska, które ta ostatnia wykazała, wcale nie były mniej poważne niż te, które miały miejsce w przypadku Drugiej Międzynarodówki. Literatura ta jest częściowo wykorzystywana do dziś w badaniach nad organizacją (rozumianą w wąskim znaczeniu jako organizacja partyjna, a nie w szerokim znaczeniu jako organizacja proletariacka w jej różnych formach historycznych i społecznych) i nie próbujemy jej tutaj też streścić, odsyłając czytelnika do wyżej wymienionych tekstów oraz do obszernego dzieła w trakcie opracowywania, Storia della Sinistra, której drugi tom jest obecnie przygotowywany.

3. Wszystko, co dotyczy ideologii i charakteru partii, jest powszechne dla nas wszystkich i nie podlega dyskusji, pozostaje ono w sferze czystej teorii; to samo dotyczy stosunku między partią a jej własną klasą proletariacką, które można streścić w oczywistym wniosku, że tylko dzięki partii i działaniom partii, proletariat staje się klasą dla samej siebie jak i dla rewolucji.

4. Już od dawna nazywamy kwestie taktyczne – choć ciągle powtarzamy, że niezależne oddziały ani sekcje nie mogą istnieć – te, które historycznie pojawiają się w stosunkach między proletariatem a innymi klasami; między partią proletariacką a innymi organizacjami proletariackimi; oraz między partią a innymi partiami burżuazyjnymi i nieproletariackimi.

5. Stosunek, który istnieje między rozwiązaniami dotyczących taktyk, takimi jak niepodleganie potępieniu przez zasady doktrynalne i teoretyczne, a wieloaspektowym rozwojem obiektywnych sytuacji, które w pewnym sensie są zewnętrzne względem partii, jest niewątpliwie bardzo zmienny; jednak Lewica stwierdziła, że partia musi opanować i przewidzieć takie relacje z wyprzedzeniem, zgodnie z Tezami Rzymskimi dotyczącymi taktyk, dzieło, które miało stanowić postulat taktyki na poziomie międzynarodowym.

Istnieją, uogólniając do skrajności, okresy obiektywnych sprzyjających warunków, razem z niekorzystnymi warunkami dla partii jako podmiotu; może też zaistnieć odwrotna sytuacja; zdarzały się rzadkie, ale jasne przykłady dobrze przygotowanej partii jak i sytuacji społecznej, w której masy były nastawione na rewolucję i na partię, która ją przewidziała i opisała z wyprzedzeniem, jak Lenin potwierdził w przypadku Bolszewików Rosji.

6. Poprzez uniknięcie pedantycznych różnic, jesteśmy w stanie się zastanowić, w jakiej obiektywnej sytuacji znajduje się dzisiejsze społeczeństwo. Z pewnością odpowiedź ta brzmi, że jesteśmy w najgorszej możliwej sytuacji, i że znaczna część proletariatu jest kontrolowana przez partie – zatrudnione przez burżuazję – które uniemożliwiają proletariatowi działać w stronę żadnego rewolucyjnego ruchu klasowego; sytuacja ta jest nawet gorsza niż bezpośrednie represje ze strony burżuazji. Nie można zatem przewidzieć, ile czasu minie, zanim – w tej martwej i bezkształtnej sytuacji – nastąpi to, co nazwaliśmy już „polaryzacją” lub „jonizacją” cząsteczek społecznych, poprzedzającą wybuch wielkiego antagonizmu klasowego.

7. Jakie są, w tym niekorzystnym okresie, konsekwencje wewnątrz partii i dla jej organicznej dynamiki? We wszystkich wyżej wymienionych tekstach zawsze twierdziliśmy, że partia nie może uniknąć wpływu od realnej sytuacji, która ją otacza. Dlatego też teraźniejsze wielkie partie proletariackie są – koniecznie i otwarcie – oportunistyczne.

Fundamentalną tezą Lewicy jest to, że nasza partia nie może w żadnym wypadku powstrzymać się od stawiania oporu w takiej sytuacji; musi ona zamiast tego przetrwać i przekazać jej płomień, zgodnie z historycznym nurtem czasu. Partia ta będzie nieduża, nie z naszej woli ani wyboru, ale z nieuniknionej niezbędności. Myśląc o strukturze tej partii, nawet w epoce degeneracji Trzeciej Międzynarodówki oraz w niezliczonych polemikach, zawsze odrzucaliśmy – argumentami, których nie ma potrzeby teraz przytaczać – kilka zarzutów. Nie pragniemy tajnej sekty ani partii dla elit, odrzucającej wszelkie kontakty ze światem zewnętrznym z powodu manii o nieskalaności. Odrzucamy wszelkie formuły partii robotniczych jak i pracowniczych, wykluczających wszystkich którzy nie należą do klasy robotniczej, ponieważ jest to formuła należąca do wszystkich historycznych oportunistów. Nie chcemy sprowadzać partii do organizacji typu kulturalnego, intelektualnego lub naukowego, jak wynika to z polemik sprzed ponad pół wieku; nie wierzymy też, jak niektórzy anarchiści i blankiści, że można sobie wyobrazić partię, która jest zaangażowana w konspiracyjne działania zbrojne jak i spiskowanie.

8. Biorąc pod uwagę, że degenerujący się kompleks społeczny koncentruje się na fałszowaniu i niszczeniu teorii oraz solidnej doktryny, oczywiste jest, że głównym zadaniem dzisiejszej niewielkiej partii jest przywrócenie zasad o wartości doktrynalnej, choć niestety brakuje sprzyjających warunków, podobnych do tych w jakich działał Lenin po katastrofie Pierwszej Wojny Światowej. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy stawić ścianę między teorią a praktycznymi działaniami; nie przekraczając pewnej granicy, która zniszczyłaby nas wraz z naszymi fundamentalnymi zasadami. W związku z tym domagamy się wszystkich form działalności, które są charakterystyczne dla sprzyjających okresów, o ile rzeczywisty układ sił pozwala na ich realizację.

9. Powinniśmy znacznie bardziej zagłębić się w tą kwestię, ale mimo to i tak możemy wyciągnąć wniosek dotyczący struktury organizacyjnej partii podczas tak trudnym okresie przemian. Fatalnym błędem byłoby postrzeganie partii jako podzielonej na dwie części, jednej poświęconej badaniom, a drugiej działaniom, ponieważ takie rozróżnienie jest zabójcze nie tylko ogólnie dla partii, ale także dla poszczególnych bojowników. Podstawowym znaczeniem unitaryzmu jak i organicznego centralizmu jest to, że partia rozwija wewnątrz siebie organy dostosowane do jej różnych funkcji, które my nazywamy propagandą, prozelityzmem, organizacją proletariacką, pracą ze związkami zawodowymi itp., aż do momentu, gdy w przyszłości pojawi się potrzeba utworzenia organizacji zbrojnej; jednak z liczby towarzyszy przypisanych do każdej z funkcji, nie da się wyciągać żadnych wniosków, ponieważ żaden towarzysz, zasadniczo, nie powinien być niezaangażowany w żadną z nich.

Fakt, że w obecnej fazie liczba towarzyszy poświęcających się teorii i historii ruchu może wydawać się zbyt duża, a tych gotowych do działania zbyt mała, jest historycznym zbiegiem okoliczności. Nie ma sensu badać, ilu ludzi poświęca się dla każdej tych akcji. Jak już wszyscy wiemy, kiedy sytuacja ulega radykalizacji, ogromna liczba ludzi, działając instynktownie i bez takich ograniczeń jak potrzeby naśladowania środowiska akademickiego lub zdobywania kwalifikacji, natychmiast stanie po naszej stronie.

10. Wiemy bardzo dobrze, że niebezpieczeństwo oportunizmu, od czasu, gdy Marks walczył z Bakuninem, Proudhonem, Lassallem, jak i podczas wszystkich kolejnych faz choroby oportunistycznej, zawsze było związane z wpływem fałszywych drobnomieszczańskich sojuszników na klasę robotniczą.

Nasza nieskończona nieufność wobec wkładu tych warstw społecznych nie może i nie powinna powstrzymywać nas przed wykorzystaniem – zgodnie z wielkimi lekcjami historii – wyjątkowych elementów które od nich pochodzą; partia przeznaczy takie elementy do pracy nad uporządkowaniem teorii; brak takiej pracy oznaczałby jedynie śmierć, podczas gdy w przyszłości jej plan rozprzestrzenienia się będzie musiał utożsamiać ją z ogromnym rozszerzeniem mas rewolucyjnych.

11. Gwałtowne iskry przeskakujące między liniami naszych dialektyk nauczyły nas, że rewolucyjny i bojowy komunista towarzysz to taki, któremu udało się zapomnieć, wyrzec się, wyrwać ze swojego serca i umysłu klasyfikację, pod którą został wpisany do rejestru tego gnijącego społeczeństwa; ktoś, kto potrafi dostrzec i zanurzyć się w całej tysiącletniej trajektorii łączącej przodków plemiennych, walczących z dzikimi bestiami, aż do członków przyszłej społeczności, braterskiej w radosnej harmonii społecznego człowieka.

12. Partia historyczna i partia formalna. Rozróżnienie to pojawia się w dziełach Marksa i Engelsa, mieli oni prawo wywnioskować z nich to, że będąc w swojej pracy zgodni z linią partii historycznej, gardzili członkostwem w jakiejkolwiek partii formalnej. Jednak żaden z dzisiejszych bojowników nie może wywnioskować z tego, że ma prawo wyboru: to znaczy bycia w zgodzie z „partią historyczną” a nie przejmowania się partią formalną. Tak też ich wniosek powstał dzięki rozsądnej inteligencji tej tezy u Marksa i Engelsa, tezy, która ma sens dialektyczny i historyczny – a nie dlatego, że byli oni nadludźmi z wyjątkowej rasy.

Marx twierdzi: partia w jej historycznym znaczeniu, w sensie historycznym, jak i partia formalna lub efemeryczna. W pierwszym pojęciu tkwi ciągłość, z której wywodzimy naszą charakterystyczną tezę o niezmienności doktryny od czasu jej sformułowania przez Marksa; nie jako wynalazku geniusza, lecz jako odkrycia wynikającego od ewolucji ludzkiej. Jednak te dwa pojęcia nie są metafizycznie przeciwstawne i głupotą byłoby wyrażać je za pomocą ubogiej doktryny głosząc: odwracam się od partii formalnej, kierując się ku partii historycznej.

Kiedy wnioskujemy z niezmiennej doktryny, że rewolucyjne zwycięstwo klasy robotniczej może zostać osiągnięte wyłącznie przez partię klasy i jej dyktaturę, a następnie potwierdzamy, opierając się na pismach Marksa, że przedrewolucyjna i komunistyczna partia proletariacka może być klasą z punktu widzenia nauki burżuazyjnej, ale nie jest nią według Marksa ani według nas, to wniosek, jaki należy wyciągnąć, jest taki, że aby osiągnąć zwycięstwo, konieczna będzie partia godna miana zarówno partii historycznej, jak i formalnej, tj. partia, która w aktywnej rzeczywistości historycznej rozwiązała pozorną sprzeczność – przyczynę tak wielu problemów w przeszłości – między partią historyczną, a zatem pod względem treści (historyczny, niezmienny program), a partią warunkową, dotyczącą jej formy, która działa jako siła oraz jako motor fizycznej praktyki decydującej części proletariatu w jej walce.

To syntetyczne wyjaśnienie kwestii doktrynalnej należy również szybko odnieść do przemian historycznych, które mamy już za sobą.

13. Pierwsze przejście od zbiorowości małych grup i lig – poprzez które przebiegała walka robotnicza – aż do Międzynarodowej partii przewidzianej przez doktrynę nastąpiło wraz z powstaniem Pierwszej Międzynarodówki w 1864 roku. Nie ma sensu teraz odtwarzać procesu, który doprowadził do kryzysu tej organizacji, która pod kierownictwem Marksa była zaciekle broniona przed infiltracją programów drobnomieszczańskich, takich jak te tworzone przez wolnościowców.

W 1889 roku powstaje Druga Międzynarodówka, po śmierci Marksa, ale pod kontrolą Engelsa, choć jego instrukcje nie są przestrzegane. Przez chwilę pojawia się tendencja do ponownego utworzenia w ramach formalnej partii kontynuacji partii historycznej, ale wszystko to zostaje zniszczone w kolejnych latach przez federalistyczne i niecentralistyczne typy partii, przez wpływy praktyk parlamentarnych i kultu demokracji, przez nacjonalistyczne spojrzenie na poszczególne sekcje, które nie są już postrzegane jako armie walczące z własnym państwem, jak chciał tego Manifest z 1848 roku, powstaje otóż otwarty rewizjonizm, lekceważący historyczny cel i wywyższający ruch warunkowy i formalny.

Powstanie Trzeciej Międzynarodówki, po katastrofalnej porażce niemal wszystkich sekcji w 1914 r., które popadły w czysty demokratyzm i nacjonalizm, było postrzegane przez nas – w pierwszych latach po 1919 r. – jako całkowite ponowne połączenie partii historycznej i partii formalnej. Nowa Międzynarodówka powstała jako organizacja zdecydowanie centralistyczna i antydemokratyczna, ale historyczna praktyka przystąpienia do niej sekcji zrzeszonych w poprzedniej nieudanej Międzynarodówce była szczególnie trudna i zbyt pośpieszna ze względu na oczekiwanie, że po przejęciu władzy w Rosji, przejęcie władzy w innych krajach europejskich nastąpi natychmiastowo.

Jeśli sekcja powstała we Włoszech z ruin starej partii Drugiej Międzynarodówki była szczególnie podatna, nie z powodu konkretnych osób, ale z przyczyn historycznych, do odczuwania potrzeby połączenia historycznego ruchu z jego obecną formą, wynikało to z ciężkich walk, jakie stoczyła ona przeciwko zdegenerowanym formom, jak i wynikającej z tego odmowy tolerowania infiltracji, których próbowali dokonać nie tylko siły zdominowane przez stanowiska nacjonalistyczne, parlamentarne i demokratyczne, ale także te (jak we Włoszech maksymalizm) pozostające pod wpływem anarchosyndykalizmu, i jej drobnomieszczańskiego rewolucjonizmu. Nasz lewicowy nurt walczył w szczególności o ustanowienie bardziej rygorystycznych warunków członkostwa (budowa nowej struktury formalnej) i w pełni je zastosował we Włoszech; a kiedy dały one rozczarowujące wyniki we Francji, Niemczech itp., jako pierwszy wyczuł zagrożenie dla całej Międzynarodówki.

Sytuacja historyczna, w której Państwo proletariackie powstało tylko w jednym kraju, podczas gdy w pozostałych, klasie robotniczej nie udało się zdobyć władzy, pokazała nam, że oczywiste organiczne rozwiązanie, polegające na pozostawieniu sterów światowej organizacji w rękach sekcji rosyjskiej, stało się wysoce problematyczne.

Lewica jako pierwsza zauważyła, że kiedy dochodziło do odstępstw w postępowaniu Państwa Rosyjskiego, zarówno w odniesieniu do gospodarki krajowej, jak i stosunków międzynarodowych, to zaczęła się pojawiać pewna rozbieżność między polityką partii historycznej, tj. wszystkich rewolucyjnych komunistów na całym świecie, a polityką partii formalnej, która broniła interesów reprezentacji Państwa Rosyjskiego.

14. Od tego czasu przepaść ta pogłębiła się do tego stopnia, że „widoczne” frakcje, zależne od rosyjskiej partii przywódczej, są obecnie zaangażowane, w sensie ulotnym, w wulgarną politykę współpracy z burżuazją, polityka, która nie różni się niczym od tradycyjnej współpracy skorumpowanych partii Drugiej Międzynarodówki.

Spowodowało to sytuację, w której grupy wywodzące się z walki włoskiej Lewicy przeciwko degeneracji Moskwy otrzymały szansę (nie mówimy o prawie) lepszego zrozumienia drogi, którą musi podążać prawdziwa, aktywna (a zatem formalna) partia, aby pozostać wierną cechom, które wyróżniają rewolucyjną, historyczną partię; partię, która istniała, przynajmniej w sensie potencjalnym, od 1847 roku, a z praktycznego punktu widzenia ugruntowała ona swoją pozycję w kluczowych wydarzeniach historycznych jako uczestnik tragicznego ciągu rewolucyjnych porażek.

Przekazanie tej niezmienionej tradycji w ramach wysiłków zmierzających do utworzenia nowej międzynarodowej organizacji partyjnej bez żadnych historycznych przerw nie może, w sensie organizacyjnym, opierać się na wyborze osób, które najlepiej się do tego nadają lub tych którzy mają największą wiedzę na temat historycznej doktryny, a jednak w sensie organicznym takie przekazanie musi pozostać całkowicie wierne linii łączącej działania grupy, która po raz pierwszy wyraziła ją czterdzieści lat temu, z linią istniejącą obecnie. Nowy ruch nie powinien oczekiwać ani nadludzi, ani zbawicieli, zamiast tego musi on opierać się na ożywieniu tego, co udało się zachować w ciągu długiego okresu, a zachowanie to nie może ograniczać się tylko do tez i dokumentów, ale musi również obejmować żywe instrumenty, które stanowią starą gwardię, której powierzono zadanie przekazania nieskażonej i potężnej tradycji partyjnej młodej gwardii. Ta ostatnia pędzi ku nowym rewolucjom, które mogą czekać nie więcej niż dziesięć lat od teraz, aby znaleźć się na pierwszym planie sceny historycznej; partia i rewolucja nie mają żadnego związku z nazwami tych pierwszych i tych drugich.

Prawidłowe przekazywanie tej tradycji poza pokoleniami – a także, poza imionami zmarłych lub żyjących ludzi – nie może ograniczać się do przekazywania kluczowych tekstów ani do metody doktryny partii komunistycznej uosabiającej wierność klasycznym tekstom; przekazanie to musi być powiązane z walką klasową, którą Marksistowska Lewica – nie mamy na celu ograniczać odrodzenia tylko do regionu włoskiego – rozpoczęła i prowadziła w najbardziej zaciętym i rzeczywistym boju w latach po 1919 roku, i która została przerwana, nie poprzez stosunek sił co do wrogiej klasy, lecz poprzez zależność od centrum, które zostało zdegenerowane od centrum historycznej partii światowej do partii efemerycznej, zniszczonego przez oportunistyczną patologię, aż do momentu, gdy ta zależność od centrum została historycznie i faktycznie przerwana.

Lewica faktycznie próbowała, nie odchodząc od zasady globalnie scentralizowanej dyscypliny, prowadzić rewolucyjną wojnę defensywną, chroniąc awangardę, którą jest klasa robotnicza, przed zmową klas średnich, ich partii jak i ich skazanych na porażkę ideologii. Ponieważ ta historyczna szansa na ocalenie, jeśli nie rewolucji, to przynajmniej rdzenia jej historycznej partii, również została stracona, dziś zaczyna się ona od nowa w sytuacji, która jest obiektywnie ospała i obojętna, pośród proletariatu przepełnionego drobnomieszczańskim demokratyzmem; ale nowopowstała organizacja, wykorzystując całą swoją tradycję doktrynalną i praktykę, sprawdzona historycznie przez swoje trafne prognozy, stosuje ją również w swojej codziennej działalności, poprzez wysiłki zmierzające do przywrócenia coraz szerszych kontaktów z wyzyskiwanymi masami. Eliminuje również ona ze swojej struktury jeden z błędów Międzynarodówki Moskiewskiej z którą się rozstaliśmy, pozbywając się tezy o demokratycznym centralizmie i stosowaniu jakichkolwiek mechanizmów głosowania, tak samo jak wyeliminowała ona z toku myślenia wszystkich swoich członków wszelkie ustępstwa wobec tendencji demokratycznych, pacyfistycznych, autonomistycznych jak i wolnościowych.

W tym sensie staramy się podejmować dalsze kroki, wykorzystując wieloletnie gorzkie doświadczenia, aby zapobiec kolejnym atakom na linię polityczną historycznej partii, eliminując całą nędzę i małostkowość, jaką widzieliśmy w działaniach wielu przykrych formalnych partii. Postępując w ten sposób, zwracamy również uwagę na ostrzeżenia pierwszych wielkich mistrzów dotyczące trudności w zwalczaniu wpływów płynących z burżuazyjnego środowiska handlowego, takich jak osobiste pochlebstwa oraz wulgarne dążenie do supremacji i popularność głupców, które tak często przywodzą na myśl tych, których Marks i Engels ze spokojnym oburzeniem odsuwali na bok, aby nie przeszkadzali oni im w ich własnej drodze.